|
King of Europe 2008
W dniach 20-22 czerwca odbyły się długo oczekiwane wyścigi na 14 mili - King of Europe. W tym roku impreza miała miejsce w Brustem w Belgii. Mimo kiepskich prognoz meteorologicznych pogoda i zawodnicy dopisali. W parku maszyn stawiło się ponad 100 teamów z całej Europy. Wśród reprezentantów Polski pojawił się oczywiście team Dunlop No Limit VTG w kompletnym składzie - Marcin Blauth, Morten Carlsen i Witold Karałow. Najtrudniejsze zadanie stało przed Marcinem bowiem rok temu zwyciężył na tych zawodach zdobywąc tytuł King of Europe. Dotychczas nikomu nie udało się obronić tytułu.
Pierwsze starty w sobotę nie napawały optymizmem. Morten nie mógł uzyskać swoich najlepszych czasów a Witek miał małą awarię. Koniec dnia przynióśł lekkie odprężenie, ponieważ w kwalifikacjach Morten uplasował się na 2gim miejscu w klasie, Marcin pierwsze a Witek po uporaniu się z problemami uzyskał czas 10.85, niemal o sekunde lepszy niż inne auta przednionapędowe.
W niedzielę serca wszystkich zaczęły bić szybciej - zbliżały się przejazdy finałowe w klasach oraz 16 najszybszych walczących o koronę.
W wolnych przejazdach Witek pojechał kolejną dziesiątkę i z czasem 10.54 pobił własny rekord polski samochodów FWD!!
Marcin miał nieco mniej szczęścia, borykał się z problemami technicznymi i ostatecznie zajął 4 miesjce w klasie AWD nie tracąc jednak szansy na walke o koronę w Top16.
W Mortena wstąpił niesłychany duch walki. Z niespotykanym w jego przypadku spokojem, Morten pokonywał coraz to kolejnych przeciwników, w tym najszybszego na zawodach Thunderbirda Christell Racing (8.6sec)!
Norweg z naszego teamu stanął na drugim stopniu podium w klasie RWD i także załapał się na Top16.
Top16 to najszybsi kierowcy ze wszystkich klas KoE. Po wylosowaniu przeciwników rozpoczęła się naprawdę emocjonująca walka, z której niemal zwycięzko wyszedł Morten Carlsen, który doszedł do finału i wszystko wskazywało na to, że chwilowo utracona w niedzielę korona pozostanie w rękach Dunlop No Limit VTG. Los jednak chciał inaczej i Morten przegrał ze świetnie dysponowanym Szwedem Jensem Eklundem i musiał się zadowolić drugim srebrnym medalem w tegorocznym King of Europe.
























|